Na ciemną rzucał, " />
Na ciemną rzucał, " />
Puściła po stole swawolący wianek.
"Kto go chwyci pierwszy - ten mój kochanek!"
Pochwycił tak ściśle, aż się kwiaty zwarły.
"Skąd ty jesteś rodem?" - "Ja rodem - umarły!"
"Co się stało wokół, że świat mi się mroczy?" -
"To ja własnoręcznie zamykam ci oczy..."
"Już mnie nigdzie nie ma i nigdzie nie będzie!"-
"Nie ma ciebie nigdzie, bo już jesteś wszędzie"
Czym purpurowe maki
Na ciemną rzucał drogę
Sen miałem. Ale jaki ?
Przypomnieć już nie mogę
Twojeż to były usta
Mojeż to były dłonie.
Głąb sadu mego pusta
We wrotach - księżyc płonie
Dni się za dniami dłużą
Noce - w jeziorach witam
Kiedy ty kwitniesz różo ?
"Ja nigdy nie zakwitam..."
"Ja nigdy nie zakwitam!"
Twojże to głos. O! Różo!
Słowa po słowach chwytam
Dni się za dniami dłużą.